Blog

Barbara Majoch, Prezes Zarządu AgriSmart sp. z o.o. oraz prof. Joanna Kobus-Cisowska, wzięła udział w drugich warsztatach z cyklu Science–Policy–Practice Dialog, które odbyły się w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie.


Spotkanie poświęcone było przyszłości polskiego systemu żywnościowego oraz kierunkom transformacji sektora rolno-spożywczego. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, nauki, praktyki rolniczej, biznesu oraz organizacji związanych z rozwojem systemów żywnościowych.


Podczas warsztatów omawiano m.in. wyzwania związane z produkcją rolną, przetwórstwem, dystrybucją, konsumpcją, zdrowiem, lokalnymi systemami żywnościowymi, energią oraz biogospodarką. Ważnym elementem spotkania była praca nad agendą badawczą odpowiadającą na realne potrzeby praktyków i producentów żywności.


Udział w wydarzeniu był dla marki Polski Imbir okazją do włączenia się w dyskusję o przyszłości polskiego rolnictwa, innowacyjnych uprawach oraz rozwoju lokalnych łańcuchów wartości. Projekt Polski Imbir wpisuje się w te kierunki poprzez rozwój krajowej uprawy imbiru, poszukiwanie rozwiązań ograniczających zależność od importu oraz budowanie nowej jakości w polskiej produkcji rolno-spożywczej.


Dla Polski Imbir szczególnie istotne są tematy związane z praktycznym łączeniem rolnictwa, nauki i biznesu, a także z tworzeniem rozwiązań odpowiadających na potrzeby konsumentów, rynku i środowiska.

whatsapp-image-2.JPG
min-rol-1.JPG

Na naszej plantacji imbiru w tunelu foliowym widać już kolejne efekty wzrostu roślin. Młode pędy rozwijają się stopniowo, a każda kolejna faza uprawy dostarcza nam praktycznych obserwacji dotyczących warunków prowadzenia imbiru w polskim klimacie.

Uprawa imbiru w Polsce wymaga stałego monitorowania temperatury, wilgotności, nawadniania oraz kondycji roślin. To proces, w którym szczególnie ważne są systematyczne obserwacje i wyciąganie wniosków z każdego etapu wzrostu.

Dla marki Polski Imbir to nie tylko produkcja roślinna, ale również rozwijanie wiedzy o możliwości lokalnej uprawy gatunku, który dotychczas kojarzony był głównie z importem. Naszym celem jest budowanie doświadczenia, standaryzacja uprawy oraz dalszy rozwój polskiego modelu produkcji imbiru.

Każdy nowy pęd to dla nas potwierdzenie, że konsekwentna praca, obserwacja i współpraca praktyki z wiedzą rolniczą mają realne znaczenie w tworzeniu innowacyjnych kierunków dla polskiego rolnictwa.


Na zdjęciach widać pierwsze oznaki życia naszego polskiego imbiru. To moment, na który zawsze czekamy z niecierpliwością – gdy z pozornie niepozornego kłącza pojawia się pierwszy zielony pęd.


Część roślin startuje jeszcze w doniczkach, część już w gruncie. Każdy kiełek to kolejny krok w budowaniu uprawy polskiego imbiru i dowód, że ten egzotyczny gatunek może rozwijać się również w naszym klimacie.


Przed nami jeszcze wiele miesięcy pracy, pielęgnacji i obserwacji. Dziś jednak cieszymy się z każdego nowego listka.


Tak właśnie zaczyna się historia tegorocznego Polskiego Imbiru.

5-wyrastanie-w-doniczkach.jpg

Imbir zwyczajny (Zingiber officinale Roscoe) od tysięcy lat jest ceniony nie tylko jako przyprawa, ale również jako roślina o wyjątkowych właściwościach prozdrowotnych. Już w starożytnych Chinach i Indiach stosowano go w medycynie naturalnej – jako środek wzmacniający organizm, wspierający trawienie i poprawiający ogólne samopoczucie. Dziś wiemy, dlaczego działa.

Co sprawia, że imbir jest wyjątkowy?

Siła imbiru tkwi w jego składzie. Kłącze zawiera związki fenolowe – gingerole, shogaole i zingeron – które odpowiadają za charakterystyczny ostry smak i znaczną część działania biologicznego. Gingerole dominują w świeżym imbirze, podczas gdy suszenie i obróbka cieplna przekształcają je w shogaole i zingeron. Wszystkie wykazują silne właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne. Oprócz nich w kłączu obecne są olejki eteryczne (m.in. zingiberen), a także witamina C, witaminy z grupy B, potas i magnez.

Przeciwutleniacz i ochrona komórek

Jedną z kluczowych właściwości imbiru jest zdolność do neutralizowania wolnych rodników. To one przyczyniają się do uszkodzeń komórek i przyspieszają procesy starzenia. Dieta bogata w naturalne przeciwutleniacze – takie jak te zawarte w imbirze – jest uznanym elementem zdrowego stylu życia.

Wsparcie dla układu trawiennego

Imbir pobudza wydzielanie soków trawiennych i wspiera perystaltykę przewodu pokarmowego, dzięki czemu sprzyja prawidłowemu trawieniu. Sięga po niego wiele osób odczuwających ciężkość po posiłkach lub zmagających się z problemami trawiennymi.

Naturalne wsparcie przy nudnościach

Już dawni żeglarze zabierali imbir w morze jako środek na chorobę morską. Współczesne badania potwierdzają, że związki zawarte w kłączu mogą wpływać na mechanizmy odpowiedzialne za odczuwanie nudności – to jedna z najlepiej udokumentowanych właściwości tej rośliny.

Działanie przeciwzapalne

Imbir może ograniczać aktywność enzymów odpowiedzialnych za powstawanie stanów zapalnych w organizmie. Dlatego coraz częściej postrzegany jest jako naturalny element diety wspierający równowagę i regenerację.

Odporność i rozgrzanie

Ciepły napar z imbiru, cytryny i miodu to klasyk jesienno-zimowy – i nie bez powodu. Rozgrzewające właściwości imbiru sprawiają, że jest on chętnie spożywany w chłodniejszych miesiącach jako naturalne wsparcie odporności.

Imbir w nowoczesnej formie

Dziś imbir trafia nie tylko do kuchni, ale też do napojów funkcjonalnych, soków, herbat i suplementów. To właśnie ten kierunek rozwijamy - sok z polskich kłączy, bogaty we wszystkie aktywne związki, bez importu i zbędnych dodatków.


Każdy, kto ścierał świeży imbir na tarce lub wyciskał z niego sok, zna ten moment – kiedy w sitku zostaje gęsty, żółty, włóknisty kłąb. To włókna imbiru, nierozpuszczalne w soku, które pozostają po tłoczeniu. I tu pojawia się coś ciekawego: nie każdy imbir jest taki sam.

Imbir importowany – stary, włóknisty, długo dojrzewający

Imbir, który trafia do polskich sklepów z Indii, Chin czy Peru, jest imbirem w pełni dojrzałym. Rośnie przez wiele miesięcy w tropikalnym klimacie, a zanim dotrze do nas – jest suszony, przechowywany i transportowany przez tygodnie. W trakcie dojrzewania kłącze gromadzi coraz więcej włókien celulozowych – to naturalny mechanizm ochronny rośliny, wzmacniający jej strukturę. Efekt widoczny gołym okiem: po starciu lub wytłoczeniu soku zostają grube, twarde, suche wytłoczyny.

Nie oznacza to, że taki imbir jest gorszy – jest po prostu inny. Ale wysoka zawartość włókien wpływa na wydajność tłoczenia i teksturę gotowego produktu.

Polski baby ginger – młody, soczysty, delikatny

Polski imbir zbieramy wcześniej niż imbir tropikalny – zanim kłącze w pełni zdrewieje. To właśnie baby ginger: młode kłącza o delikatnej, cienkiej skórce, intensywnym aromacie i znacznie mniejszej zawartości włókien. Sok wychodzi z nich łatwiej, jest klarowniejszy, a wytłoczyny – lżejsze i bardziej wilgotne, co widać dokładnie na naszych zdjęciach z tłoczni.

To jedna z kluczowych różnic między polskim imbirem a importowanym. Młodszy surowiec oznacza wyższą wydajność tłoczenia, lepszą teksturę soku i łatwiejsze przetwarzanie – bez potrzeby stosowania agresywnych metod ekstrakcji.

Co z tymi wytłoczynami?

To, co zostaje po tłoczeniu, nie jest odpadem. Wytłoczyny imbirowe zawierają błonnik, olejki eteryczne i część związków bioaktywnych. Można je suszyć i wykorzystywać jako dodatek do herbat, pieczywa lub jako naturalny kompost. Zero waste – od kłącza po ostatnią łodygę.


wlokna-imbiru-reka.jpg
wlokna-imbiru-tarka.jpg
wlokna-imbiru-wytloczyny.jpg

To był ważny dzień. Butelki z sokiem z polskiego imbiru wyjechały z linii rozlewniczej – oznakowane, zamknięte, gotowe.

Na etykiecie widnieje napis, który mówi wszystko: Polski Imbir & Cytryna. Za tym prostym składem kryją się cztery sezony upraw, dziesiątki prób, badania laboratoryjne i praca całego zespołu. I oczywiście – kłącza wyhodowane w polskiej ziemi, zebrane w polskim listopadzie.

Sok powstaje w proporcji 80% imbiru / 20% cytryny. NFC – tłoczony na zimno, bez koncentratu, bez konserwantów. Intensywny, ostry, rozgrzewający. Taki, jaki powinien być.

Drugi smak to Jabłko & Imbir 90/10 – łagodniejszy, owocowy, z wyraźną imbirową nutą. Dla tych, którzy wolą zacząć od czegoś mniej wyrazistego.

Oba soki trafiają do szklanych butelek prosto z tłoczni – bez zbędnych etapów pośrednich, bez długiego łańcucha logistycznego. Polska uprawa, polskie przetwórstwo, polski produkt.

Czekaliśmy na ten moment. Teraz jest.


Wiosna 2026 i znowu zaczynamy. Tym razem trochę inaczej.

W tym roku część kłączy trafia do ziemi już teraz – w ramach eksperymentu, we współpracy z Flora Park z Jazowska. Szklarnia w Jazowsku daje nam warunki, których nie mamy w polu: kontrolowane ciepło, ochronę przed przymrozkami i możliwość wcześniejszego startu sezonu. Czy to przełoży się na lepszy plon? Większe kłącza? Dłuższy okres wegetacji? Tego jeszcze nie wiemy – i właśnie po to jest ten eksperyment.

Sadzenie odbywa się ręcznie, kłącze po kłączu. Każde starannie dobrane, z widocznymi oczkami pędowymi, gotowe do kiełkowania.

Reszta sadzonek trafi zgodnie z planem do tunelu nieogrzewanego – tak jak w poprzednich sezonach. Dwa podejścia, dwie grupy, porównanie wyników jesienią. Nauka przez praktykę – tak to u nas działa.


Imbir to przyprawa, która pasuje niemal do wszystkiego – i to właśnie sprawia, że jest tak wyjątkowa. Można go dodawać świeżego, suszonego, marynowanego, a nawet w postaci soku. W każdej formie wnosi coś innego – pikantność, aromat, głębię smaku.

W kuchni

Świeży imbir jest podstawą kuchni azjatyckiej – trafia do zup, currych, stir-fry, sosów i marynat. Doskonale komponuje się z mięsem, szczególnie wieprzowiną i drobiem – przełamuje tłustość i nadaje wyrazistości. Marynowany imbir (jak ten na zdjęciu) znamy przede wszystkim z sushi, ale sprawdza się wszędzie tam, gdzie chcemy orzeźwić smak – choćby w kanapce z szynką, gdzie jego kwaskowość i pikantność idealnie balansują słoność mięsa.

Suszony imbir w proszku to z kolei podstawa wypieków – pierników, ciasteczek korzennych, świątecznych ciast. Pojawia się też w zupie dyniowej, marchewkowej i w chutney'ach.

W napojach

Sok z imbiru to baza wielu napojów funkcjonalnych – dodaje się go do lemoniad, smoothie, herbat i shotów zdrowotnych. To właśnie ten kierunek rozwijamy w projekcie Polski Imbir – klarowny sok z polskich kłączy, bez importu i zbędnych dodatków.

Dla zdrowia

Imbir zawiera gingerole i szogaole – związki o silnym działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Wspomaga trawienie, łagodzi nudności, wzmacnia odporność. Był stosowany leczniczo przez tysiące lat – i współczesna nauka to potwierdza.

I na kanapkę

Marynowany imbir do kanapki z szynką? Zdecydowanie tak. Orzeźwia, dodaje charakteru i sprawia, że zwykłe śniadanie staje się czymś zupełnie wyjątkowym. Czasem najprostsze połączenia są najlepsze.


Imbir zwyczajny (Zingiber officinale Roscoe) to jedna z najstarszych roślin przyprawowych świata. Dziś jest znany i używany niemal wszędzie, jednak jego historia zaczyna się tysiące lat temu w tropikalnych rejonach Azji – w gorącym i wilgotnym klimacie, który ukształtował roślinę, jaką znamy dziś.

Tropikalne pochodzenie

Za pierwotny obszar występowania imbiru uznaje się Azję Południową i Południowo-Wschodnią – tereny dzisiejszych Indii, południowych Chin, wyspy Jawy i archipelagów Pacyfiku. Co ciekawe, dokładne miejsce jego pochodzenia do dziś nie jest w pełni ustalone. Powodem jest fakt, że imbir od tysięcy lat rozmnaża się wyłącznie wegetatywnie – przez podział kłączy. Nie zachowały się więc żadne naturalne, dzikie populacje, które pozwoliłyby wskazać jego pierwotne centrum.

Starożytne korzenie

Zanim imbir stał się towarem handlowym, był ceniony przede wszystkim jako roślina lecznicza. W Chinach chiński cesarz Shen Nung zaliczył go do tzw. „Ziół Królewskich" – roślin o szczególnej wartości zdrowotnej. W Indiach wzmianki o jego właściwościach leczniczych pojawiają się już w Wedach – najstarszych tekstach religijnych hinduizmu, liczących kilka tysięcy lat.

Na szlakach handlowych

Już w drugim tysiącleciu p.n.e. żeglarze z Azji Południowo-Wschodniej zabierali imbir na pokłady statków handlowych. Cenili go nie tylko jako cenny towar, ale też jako skuteczny środek na chorobę morską. Wraz z kupcami przyprawa trafiała do kolejnych portów i docierała do nowych regionów świata.

Jednym z pierwszych przystanków był starożytny Egipt, gdzie imbir znalazł zastosowanie nie tylko w kuchni, ale też w pielęgnacji ciała i obrzędach religijnych. W IV w. p.n.e. – prawdopodobnie za sprawą wypraw Aleksandra Wielkiego – dotarł do Grecji, a wkrótce potem do Rzymu, gdzie stał się popularną przyprawą i środkiem wspomagającym trawienie.

Średniowiecze i epoka odkryć

Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego handel przyprawami zamarł, a imbir stał się produktem trudno dostępnym. Wiedza o nim przetrwała jednak w klasztorach, gdzie mnisi zajmowali się uprawą roślin leczniczych. Około X wieku, wraz z rozwojem handlu orientalnego i wyprawami krzyżowymi, imbir wrócił na europejskie stoły – tym razem jako symbol prestiżu i bogactwa, dostępny jedynie dla najzamożniejszych.

Epoka wielkich odkryć geograficznych przyniosła kolejny przełom. Europejscy kupcy poszukujący nowych szlaków do krajów przypraw przyczynili się do zakładania plantacji imbiru w Afryce Zachodniej, Ameryce Środkowej i Południowej oraz na Karaibach – wszędzie tam, gdzie klimat przypominał tropikalną Azję.

Dziś – i w Polsce

Obecnie imbir uprawiany jest w wielu krajach strefy tropikalnej i subtropikalnej. Największymi producentami są Indie, Chiny, Nigeria i Peru. Choć jego historia zawsze prowadzi z powrotem do Azji, przyprawa ta wciąż wyrusza w nowe podróże.

Bo od kilku lat rośnie też w Polsce.


17 grudnia w Kościelisku odbyła się konferencja „Agroturystyka i Kulinaria Motorem Rozwoju Branży Turystycznej" – Dzień Innowacji, Promocji i Kultury, zorganizowana pod patronatem ARiMR, KOWR i Polskiej Organizacji Turystycznej. Na zaproszenie organizatorów wzięłyśmy udział jako przedstawicielki dwóch innowacyjnych projektów z serca polskiego rolnictwa.

Dr Agnieszka Orzeł z marki Dr. Berry – twórczyni sadzonek premium polskich malin – i Barbara Majoch z AgriSmart –  pokazały, że innowacja w rolnictwie ma twarz kobiety i głęboko polskie korzenie. Obie projekty łączy ta sama filozofia: lokalnie, naturalnie, z pasją i nauką w tle.

Na stoisku prezentowałyśmy sok imbirowy z polskiej uprawy – dostępny do degustacji i do zakupu na miejscu. Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania.

Jednym z gości a zarazem prowadzącym konferencję był Jarosław Kret – dziennikarz, podróżnik, współzałożyciel polskiego wydania National Geographic i jeden z najbardziej znanych prezenterów pogody w Polsce. Człowiek, który był niemal wszędzie – a jednak przy naszym stoisku zatrzymał się z autentycznym zdziwieniem i spędził dużo czasu. Kiedy usłyszał, że imbir rośnie w Polsce – nie krył niedowierzania. Że to możliwe? Że smakuje tak intensywnie? Że to naprawdę z polskiej ziemi? To była jedna z tych reakcji, które przypominają nam, po co to robimy. Jarosław Kret spróbował, dopytał – i wyszedł z butelką soku. Agent Wiki

Wśród gości był również Vadim Brodski – światowej sławy skrzypek, z urodzenia Ukrainiec, z wyboru Polak, zdobywca pierwszych nagród na konkursach im. Wieniawskiego, Paganiniego i Tibora Vargi, związany z Polską od ponad czterech dekad. Pan Vadim jest naszym stałym, szczególnym klientem – smak polskiego imbiru najwyraźniej przypadł mu do gustu równie mocno, jak brzmienie najlepszych skrzypiec.

konferencja-koscielisko-sok-imbirowy.jpg
konferencja-koscielisko-barbara-stoisko.jpg
konferencja-koscielisko-spotkanie.jpg

Jesień 2025 przyniosła nam miłą niespodziankę – projekt Polski Imbir trafił na łamy ogólnopolskiej prasy rolniczej. W dodatku specjalnym „Wieś i Rodzina" Tygodnika Poradnika Rolniczego ukazał się artykuł pod tytułem „Polski imbir wart wschodu!", poświęcony naszej uprawie i całemu zespołowi stojącemu za projektem.

Dziennikarka odwiedziła tunel foliowy w Marcelinie pod Poznaniem, gdzie razem z prof. Joanną Kobus-Cisowską, prof. Piotrem Szulcem oraz Barbarą Majoch – właścicielką AgriSmart – opowiedzieliśmy o tym, skąd wziął się pomysł na uprawę imbiru w Polsce, jak przebiegał projekt badawczy i jakie są perspektywy na przyszłość.

W artykule znalazły się wątki, które są dla nas szczególnie ważne: lokalność produkcji, potencjał dla małych gospodarstw, wartości prozdrowotne polskiego imbiru oraz możliwości wykorzystania liści – dotąd traktowanych jako odpad – do produkcji funkcjonalnych herbat.

Cieszymy się, że temat polskiej uprawy imbiru trafia do szerokiego grona czytelników i że coraz więcej osób dowiaduje się, iż imbir może rosnąć – i to dobrze rosnąć – w polskiej glebie.


Wspólne popołudnia razem z prof. Joanną oraz prof. Piotrem. Było to niezwykłe wydarzenie, ponieważ po raz pierwszy brałam udział w programie emitowanym na żywo. Towarzyszyło mi sporo emocji, ale jednocześnie była to bardzo cenna i inspirująca forma doświadczenia medialnego.

Podczas programu opowiadaliśmy o zbiorach imbiru, które odbyły się tego samego dnia. Dzięki temu mogliśmy podzielić się z widzami świeżymi obserwacjami prosto z pola, mówić o efektach naszej pracy oraz o tym, jak w praktyce wygląda finał całego sezonu uprawowego. Była to doskonała okazja, aby pokazać, że za każdym takim projektem stoi wiele miesięcy badań, pracy zespołowej i zaangażowania.

Udział w programie na żywo pozwolił mi spojrzeć na naszą działalność z zupełnie innej perspektywy i utwierdził mnie w przekonaniu, jak ważne jest mówienie o rolnictwie, badaniach i nowych kierunkach upraw także w mediach ogólnych. To doświadczenie na długo pozostanie w mojej pamięci.

https://poznan.tvp.pl/89909602/07112025-cz2 24 minuta


Po zbiorach przyszedł czas na szczegółową ocenę i porównanie materiału. Zestawiliśmy kłącza użyte jako sadzeniaki na początku sezonu z kłączami pozyskanymi w czasie zbiorów. To porównanie dało nam odpowiedź na kluczowe pytania: jak polska gleba i klimat wpłynęły na jakość imbiru? Co się zmieniło? Co się sprawdziło?

Każdy okaz był oceniany indywidualnie – pod kątem masy, wielkości, struktury, wilgotności i kondycji ogólnej. Zwracaliśmy uwagę na liczbę oczek pędowych, stopień rozgałęzienia kłącza oraz ewentualne uszkodzenia lub przebarwienia. Tak szczegółowa analiza pozwala wyciągać wnioski, które przekładają się bezpośrednio na decyzje dotyczące kolejnych sezonów – doboru odmiany, gęstości sadzenia czy czasu zbioru.

Porównanie sadzeniaka z plonem to nie tylko pomiar wzrostu. To ocena całego cyklu życia rośliny w naszych warunkach. Wyniki są obiecujące – kłącza zbiorowe wykazują wyraźny przyrost masy, odpowiednią strukturę i wysoką zawartość substancji czynnych. Polski imbir rośnie i dojrzewa zgodnie z oczekiwaniami.

Zgromadzone dane stanowią podstawę do opracowania rekomendacji dla kolejnych sezonów uprawowych – zarówno w zakresie doboru materiału sadzeniowego, jak i optymalizacji warunków wzrostu.


odmiana1-zbior-waga-poprawione.JPG

Po zbiorach przyszedł czas na jeden z najważniejszych etapów – tłoczenie świeżego soku z polskiego imbiru. To właśnie wtedy cały sezon zbiera plony w dosłownym sensie.

Kłącza prosto z pola trafiły do mycia i wstępnej oceny. Na zdjęciu – przegląd surowca po oczyszczeniu: zdrowe, dorodne, soczyste. Kształt charakterystyczny dla polskiego imbiru – nieduże, zbite kłącza pełne aromatu.

Następnie surowiec trafia do maszyny tłoczącej. Na zimno, bez zbędnych dodatków. Żółta masa imbiru przechodzi przez głowicę tłoczącą na niebieski przenośnik – i jak wiele kryje się w tych pozornie skromnych kłączach. Proces jest intensywny, a zapach w hali – wyjątkowy.

Efektem jest sok imbirowy o wysokiej koncentracji składników bioaktywnych – gingeroli, szogaoli i naturalnych antyoksydantów. Wszystko z polskiej uprawy, bez importu, bez zbędnych etapów logistycznych.

To był przełomowy moment – kolejne tłoczenie soku z polskiego imbiru na skalę pilotażową. Technologia działa, a wyniki potwierdzają, że idziemy w dobrym kierunku.


tloczenie-imbiru-klacza-blisko.jpg
tloczenie-imbiru-klatki.jpg
tloczenie-imbiru-wytloczyny.jpg

W tym roku zbiory przeprowadziliśmy na początku listopada, po zakończeniu okresu wegetacji roślin. Był to kluczowy moment całego sezonu, pozwalający ocenić efekty wielomiesięcznej pracy, zastosowanych rozwiązań agrotechnicznych oraz jakości materiału sadzeniowego. Zbiory odbywały się w sprzyjających warunkach, co umożliwiło dokładne i bezpieczne pozyskanie kłączy bez uszkodzeń.

Zainteresowanie mediów tym etapem było bardzo duże. Obecność kamer i dziennikarzy pokazała, że temat nowych i niestandardowych upraw w Polsce budzi coraz większą ciekawość także poza środowiskiem naukowym i rolniczym. Dla nas była to dodatkowa motywacja, ale również potwierdzenie, że kierunek, który obraliśmy, spotyka się z realnym zainteresowaniem społecznym.

Nieocenioną pomocą podczas zbiorów byli studenci, których zaangażowanie, dokładność i gotowość do pracy w terenie zasługują na szczególne podkreślenie. Ich wsparcie pozwoliło sprawnie przeprowadzić cały proces, a jednocześnie stworzyło możliwość bezpośredniego kontaktu z praktycznymi aspektami badań polowych. Dla wielu z nich był to pierwszy tak kompleksowy udział w zbiorach roślin o charakterze badawczym.

Szczególną uwagę poświęciliśmy precyzyjnemu podziałowi zbiorów z każdej odmiany. Kłącza zostały oddzielone i opisane w taki sposób, aby możliwe było przeprowadzenie szczegółowych analiz porównawczych. Taki podział pozwoli nam dokładnie ocenić różnice pomiędzy odmianami pod względem plonu, wielkości kłączy, ich struktury oraz przydatności do dalszego rozmnażania i przetwarzania.

Zgromadzony materiał stanowi solidną podstawę do dalszych badań i opracowań. Analiza wyników zbiorów umożliwi wyciągnięcie wniosków dotyczących optymalnych warunków uprawy, doboru odmian oraz potencjału tej rośliny w polskich warunkach klimatycznych. Zbiory w połowie listopada zamknęły ważny etap projektu, jednocześnie otwierając drogę do kolejnych działań badawczych i rozwojowych.


whatsapp-image-2025-12-25-at-222247.jpeg
whatsapp-image-2025-12-25-at-222216.jpeg
whatsapp-image-2025-12-25-at-221557.jpeg

We wrześniu wzięliśmy udział w nagraniu reportażu do programu Czysta Polska, realizowanego w ramach projektu Lepsza Polska – ogólnopolskiego portalu i platformy wideo poświęconej ważnym tematom społecznym, środowiskowym i gospodarczym. Nagranie zostało przygotowane z pełnym profesjonalizmem przez redaktor Adriannę Borowicz, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Materiał poświęcony nowym i perspektywicznym kierunkom upraw w Polsce jest dostępny do obejrzenia na stronie Lepsza Polska w zakładce Wideo – odcinek 238.

Wraz z prof. Joanną Kobus-Cisowską oraz prof. Piotrem Szulcem opowiedzieliśmy o naszej pracy, prowadzonych badaniach oraz doświadczeniach związanych z uprawą tej rośliny w warunkach polskich. Była to cenna okazja, aby pokazać widzom, jak w praktyce wygląda połączenie wiedzy naukowej z doświadczeniem terenowym oraz codzienną pracą przy uprawach.

Istotnym elementem naszych działań jest również współpraca biznesowa z partnerami z Japonia. Dzięki dostępowi do wysokiej jakości sadzonek oraz wymianie doświadczeń znacząco zwiększyliśmy nasze możliwości pozyskiwania nowych, wartościowych danych z upraw. Japońskie rozwiązania i standardy produkcji pozwoliły nam spojrzeć na cały proces w szerszym, międzynarodowym kontekście oraz lepiej ocenić potencjał tej rośliny w polskich warunkach klimatycznych.

Cieszy nas zainteresowanie mediów tym tematem, ponieważ pokazuje ono, że rolnictwo oraz badania nad nowymi roślinami uprawnymi coraz częściej trafiają do ogólnopolskiej debaty. Takie reportaże pomagają popularyzować wiedzę, budować zaufanie do innowacyjnych projektów oraz pokazują, że polskie rolnictwo może rozwijać się dzięki współpracy nauki, praktyki i partnerów zagranicznych.


whatsapp-image-2025-12-25-a-2.JPG
1-wiesci-rolnicze-nagranie.jpeg
whatsapp-image-2025-12-25-at-2222.JPG

We wrześniu imbir prezentuje się wyjątkowo dobrze – rośliny są zdrowe, liście jeszcze zielone i pełne wigoru. To oznacza, że kłącza miały optymalne warunki do wzrostu i nabierają masy. Do pełnej dojrzałości potrzebują jeszcze około 1–1,5 miesiąca pozostania w glebie. Ten czas pozwoli im zyskać intensywniejszy aromat oraz odpowiednią wielkość, by zbiory były satysfakcjonujące zarówno pod względem jakości, jak i ilości. Wrzesień to zatem okres, w którym imbir dojrzewa, a cierpliwość w oczekiwaniu na jego wykopanie z pewnością się opłaci.

W ostatnich latach udało się osiągnąć wiele ciekawych efektów związanych z uprawą i przetwarzaniem imbiru w Polsce.

Po pierwsze – imbir udało się skutecznie wyhodować w naszych warunkach klimatyczno-glebowych. Dzięki temu roślina zyskała nowe, unikalne właściwości, a jej uprawa stała się realną alternatywą dla importu.

Po drugie – opracowano technologię pozyskiwania klarownego soku z polskiego imbiru. To ważny krok, bo pozwala zachować wysoką jakość i stabilność surowca.

Po trzecie – stworzono nowy napój funkcjonalny z dodatkiem soku imbirowego. Łączy on walory zdrowotne z wyjątkowym smakiem i wpisuje się w rosnące zainteresowanie konsumentów żywnością naturalną i prozdrowotną.

Cały proces uprawy trwa około 10 miesięcy i obejmuje innowacyjne rozwiązania, takie jak podkiełkowywanie w kontrolowanych warunkach czy uprawa w redlinach. Dzięki temu można pozyskiwać zarówno wysokiej jakości kłącza do produkcji soku, jak i materiał do dalszych nasadzeń.

Korzyści są wielowymiarowe:

ekologiczne – mniejszy import oznacza niższy ślad węglowy i większą bioróżnorodność upraw,

społeczne – nowe możliwości rozwoju lokalnych gospodarstw i rynku napojów funkcjonalnych,

zdrowotne – regularne picie klarownych napojów imbirowych wspiera odporność i może ograniczać konieczność sięgania po syntetyczne leki.

Polska uprawa imbiru pokazuje, że możemy produkować tę wyjątkową roślinę lokalnie – w sposób przyjazny dla środowiska i korzystny dla konsumentów.

Lipiec przyniósł dalszy, dynamiczny rozwój naszych czterech linii imbiru lekarskiego. Rośliny są w dobrej kondycji, a korzystne warunki pogodowe sprzyjają ich wzrostowi. Na tym etapie coraz wyraźniej widać różnice pomiędzy poszczególnymi liniami – zarówno w tempie rozwoju, jak i w pokroju roślin.

Szczególną uwagę zwracamy na zróżnicowanie siły wzrostu, wielkość liści oraz liczbę pędów bocznych, które mogą mieć bezpośredni wpływ na przyszły plon kłączy. Nasze obserwacje wskazują, że część linii wykazuje wyjątkowo intensywny rozwój, podczas gdy inne rosną wolniej, ale charakteryzują się bardziej zwartym pokrojem.

Wszystkie dane są nadal systematycznie dokumentowane i analizowane. Dzięki temu jesienią będziemy mogli wskazać linię, która w warunkach polskich daje największe szanse na wysoki i stabilny plon. To właśnie ona zostanie wybrana jako kandydat do kolejnych, większych nasadzeń w przyszłym sezonie.


Pod koniec czerwca mieliśmy zaszczyt gościć w naszym gospodarstwie delegację partnerów z Japonii, z którymi od wielu miesięcy współpracujemy przy tegorocznych uprawach imbiru. To właśnie dzięki ich wsparciu i zaangażowaniu udało się pozyskać trzy z czterech testowanych w tym roku odmian, charakteryzujących się wyjątkową jakością i potencjałem adaptacyjnym.

Wizyta była okazją do omówienia wyników dotychczasowej współpracy oraz zaprezentowania stanu upraw w terenie. Goście z zainteresowaniem obserwowali różnice w rozwoju poszczególnych odmian oraz dzielili się doświadczeniami dotyczącymi ich zachowania w warunkach azjatyckich.

Podczas spotkania poruszyliśmy również tematy związane z dalszą selekcją materiału nasadzeniowego, technikami pielęgnacji roślin oraz potencjalną współpracą w zakresie przetwórstwa imbiru. Partnerzy podkreślili wagę współpracy międzynarodowej w kontekście zmieniającego się klimatu i rosnącego zainteresowania roślinami egzotycznymi w Europie.

Dla nas była to nie tylko wymiana wiedzy, ale również potwierdzenie, że obrany kierunek – budowa stabilnego łańcucha dostaw zdrowego, sprawdzonego materiału – ma solidne podstawy i realne szanse na rozwój.

Serdecznie dziękujemy naszym gościom za inspirujące rozmowy, profesjonalizm i otwartość. Liczymy na kolejne wspólne sezony i nowe linie uprawowe do testów!


Archiwum